Monika Koszewska - Na skraju przepaści Monika Koszewska - Na skraju przepaści tył Monika Koszewska - Na skraju przepaści 2

Na skraju przepaści

49.00 

Zanurz się w Mroczną Opowieść o Walce z Nałogiem i Tajemnicami

Ewa – prawniczka, matka i żona – każdego dnia udaje, że wszystko jest w porządku. Ale za zamkniętymi drzwiami jej życia kryje się samotność, presja, rozczarowanie… i alkohol.

Na skraju przepaści” to wstrząsająca, prawdziwa i niezwykle potrzebna opowieść o kobiecie sukcesu, która staje się więźniem własnych emocji i oczekiwań otoczenia. Monika Koszewska po raz kolejny udowadnia, że potrafi mówić o najtrudniejszych sprawach z empatią, bez moralizowania – oddając głos tym, którzy często milczą.

ISBN: 9788397425002
Wydawnictwo: 1 PUNKT
Data wydania: 2024-12-12
Ilość stron: 434
Numer wydania: II
Okładka: Miękka

Opis

Na skraju przepaści” – najlepsza książka o alkoholizmie wśród kobiet

Historia, która zostaje w Tobie na długo

Na skraju przepaści” to najlepsza książka o alkoholizmie, ukazująca dramatyczne losy wysoko funkcjonującej kobiety. Monika Koszewska przedstawia poruszającą historię Ewy – prawniczki, żony i matki, która skrycie zmaga się z uzależnieniem. To powieść obyczajowa o samotności, wstydzie i potrzebie drugiej szansy.

Książka autorstwa Moniki Koszewskiej to powieść obyczajowa, która dotyka tematu rzadko poruszanego w literaturze – alkoholizm wśród kobiet. To książka, która nie tylko porusza trudne emocje, ale również zmusza do refleksji nad tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami domów, które z zewnątrz wyglądają idealnie.

Choć historia Ewy nie jest łatwa, trudno się od niej oderwać. Dlaczego? Ponieważ autorka pokazuje, że uzależnienie nie musi oznaczać życia na marginesie. Wręcz przeciwnie – bywa niewidzialne, ukryte pod płaszczem sukcesu i pozornego szczęścia.

Kim jest Ewa?

Główna bohaterka, Ewa, to kobieta, która zbudowała wokół siebie wizerunek perfekcyjny: jest radczynią prawną, żoną prokuratora i matką dwóch nastolatków. Jednak to tylko fasada. Gdy znika ostatni gość, a dzieci idą spać, Ewa zostaje sama – z frustracją, bezsilnością i butelką, którą ukrywa w sypialnianej szafce.

Z tego powodu „Na skraju przepaści” uznawana jest przez wielu czytelników w kategorii najlepsza książka o alkoholizmie, ponieważ ukazuje go z nowej perspektywy – kobiecej, skomplikowanej i bardzo ludzkiej.

Dlaczego ta książka porusza?

Monika Koszewska nie szuka sensacji. Wręcz przeciwnie – opowiada o uzależnieniu z czułością, a jednocześnie bez złudzeń. Ponieważ nie każda alkoholiczka traci dom, dzieci i pracę. Czasem traci tylko siebie. A to bywa jeszcze bardziej dramatyczne.

Książka pokazuje, jak trudno przyznać się do problemu, zwłaszcza gdy otoczenie oczekuje, że jesteś silna, zorganizowana i niezawodna. Dlatego ta powieść obyczajowa o uzależnieniu jest tak potrzebna – daje głos tym, które zbyt długo milczały.

Dla kogo jest ta książka?

  • Dla kobiet, które zmagają się z uzależnieniem lub żyją obok kogoś, kto walczy po cichu.

  • Dla czytelniczek poszukujących literatury z przesłaniem, głębią i psychologiczną warstwą.

  • Dla tych, którzy chcą zrozumieć, że alkoholizm u kobiet może mieć twarz każdej z nas.

Co więcej, książka nie tylko porusza emocje, ale także edukuje i inspiruje. To literatura, która ma moc zmieniania spojrzenia na temat tabu.

Dlaczego warto przeczytać?

Bo to najlepsza książka o alkoholizmie, która nie ocenia, lecz współodczuwa. Bo mówi głośno o tym, co ciche. Bo łączy świetny styl z ważnym przekazem. Bo zostaje w sercu długo po przeczytaniu ostatniej strony.

3 opinie dla Na skraju przepaści

  1. I’m

    Monika Koszewska w swojej książce „Na skraju przepaści” porusza niełatwy, wręcz kontrowersyjny – na pewno budzący sprzeczne opinie u czytelników – temat, jakim jest alkoholizm wśród kobiet. Główna bohaterka Ewa ma wszytsko, co teoretycznie powinno dawać jej szczęście; ma rodzinę, dobrze płatną pracę, kochającego męża, ma w co się ubrać i co jeść. Jednak posiada niewielki problem, który z czasem przerasta nawet ją samą. Alkohol. Kobieta nie przyznaje się przed sobą do tego, że pije nałogowo. Twierdzi, że zawsze nadarza się odpowiednia okazja do „świętowania”. Czy to impreza, awans, spotkanie z przyjaciółką… Ewę zjadają kompleksy i ponure myśli, a także wyrzuty sumienia. Uważa, że wszystkiemu winni są ludzie, którzy ją otaczają, ale nie właśnie ona. Moim zdaniem warto przeczytać „Na skraju przepaści”, ponieważ porusza wiele ważnych tematów: relacji rodzinnych, alkoholizmu, pracy, problemów psychicznych oraz zwykłej codzienności. Bardzo polecam!

  2. Lewakowy

    Kupiłem tę książkę mojej siostrze – z nadzieją, że choć przez chwilę zobaczy w Ewie samą siebie. Że może coś do niej dotrze, bo rozmowy już dawno przestały działać. Na skraju przepaści to nie jest kolejna „przegadana” książeczka, jak mówią niektórzy w komentarzach. To brutalnie prawdziwa historia, która wali między oczy. Nie rozumiem tych wszystkich negatywnych opinii – chyba tylko ktoś, kto nigdy nie widział z bliska, jak uzależnienie rozkłada człowieka na części, może napisać, że ta książka jest przerysowana albo „za ciężka”.

    Dla mnie to jedna z ważniejszych książek, jakie przeczytałem w ostatnich latach. Bo nie tylko opowiada o alkoholu. Opowiada o samotności, wstydu, maskach, które zakładamy. I o tym, jak łatwo stracić wszystko, udając, że panuje się nad sytuacją.

    Polecam. Szczególnie tym, którzy patrzą na bliską osobę i czują, że już nie wiedzą, jak pomóc.

  3. Gala

    Nie wszystkie książki czyta się bezpiecznie, z dystansem i spokojem. 𝑁𝑎 𝑠𝑘𝑟𝑎𝑗𝑢 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑝𝑎ś𝑐𝑖 Moniki Koszewskiej to jedna z tych opowieści, które bolą, uwierają i nie pozwalają o sobie zapomnieć. To nie jest literatura na poprawę humoru ani miła rozrywka na wieczór. To bezkompromisowy, brutalnie szczery portret kobiety uwikłanej w uzależnienie, której życie stopniowo wymyka się spod kontroli. Autorka nie owija w bawełnę, nie próbuje łagodzić przekazu. Pokazuje dramat osoby uzależnionej i tych, którzy trwają obok niej, z całą jego złożonością, wstydem, samotnością i nieustannym zaprzeczaniem. Każda scena i każdy dialog zdają się mieć znaczenie. Dawno żadna książka nie poruszyła mnie tak mocno. Notowałam niemal każdą myśl, bo zbyt wiele z nich uderzało prosto w serce. Szczególnie jeśli zna się to doświadczenie z bliska jako osoba współuzależniona lub ktoś towarzyszący komuś, kto stoi na krawędzi.

    Ewa ma czterdzieści dwa lata. Świetnie zarabia, pracuje w cenionej kancelarii, ma kochającego męża, dwóch synów i piękny dom. Z pozoru jej życie jest uporządkowane, pełne sukcesów i stabilizacji. A jednak wszystko to toczy się jakby na krawędzi. Ewa jest wysokofunkcjonującą alkoholiczką. Pije codziennie, w ukryciu, tłumacząc się stresem, gorszym nastrojem, przemęczeniem. Wciąż udaje, że ma wszystko pod kontrolą. Przekonuje samą siebie, że kieliszek wina to nic, a bóle głowy i zmęczenie są skutkiem przepracowania. Nie dostrzega, że codzienność wymyka się jej z rąk.

    W jej otoczeniu wszyscy widzą, że coś jest nie tak. Mąż, który coraz częściej czuje od niej alkohol, klientki, które popijają z nią podczas spotkań, a nawet szef, który choć wie o problemie, przymyka oko, bo Ewa to przecież najlepsza adwokatka w sprawach handlowych. Nikt nie mówi jej tego wprost, a Ewa jest bardzo dobra w udawaniu. Jej wymówki to codzienny rytuał. Zawsze znajdzie powód, by sięgnąć po alkohol. Bo ktoś ją zawiódł, bo dzieci, bo mąż, bo wszystko ją przytłacza.

    Choć z zewnątrz wciąż funkcjonuje, coraz trudniej jej ukryć to, co dzieje się naprawdę. Miętówki, batoniki, kawa nie zagłuszają już zapachu alkoholu. Obiecuje sobie, że wypije tylko trochę. Mała małpka, kieliszek na dobranoc, coś dla zdrowia, coś na rozluźnienie. Zazwyczaj kończy się na całej butelce. Kiedy spędza miły dzień z synem, celebruje go kolejnym drinkiem. Gdy ten sam syn zostaje zatrzymany przez policję, Ewa nie potrafi zareagować jak matka. Próbuje moralizować, lecz jej słowa nie mają już wagi. Nie jest autorytetem. Straciła szacunek własnego dziecka.

    Chciałaby schudnąć, zadbać o siebie, poczuć się piękna, ale do tego potrzebna jest siła, a alkohol tę siłę odbiera. W pracy stara się być profesjonalna, lecz nawet tam pojawia się głód alkoholowy. Planowany zakup cukierków z koniakiem wydaje się niewinną pokusą, ale za każdym razem przekracza kolejną granicę. Jej relacje z mężem pogarszają się. On próbuje z nią rozmawiać, proponuje leczenie. Ewa reaguje agresją, zarzuca mu winę, odwraca kota ogonem. Nie chce być wariatką, nie chce zamknięcia w ośrodku. Jest przekonana, że się stara, że to wszystko nie jej wina. Ale czy naprawdę się stara? Obietnice składane samej sobie nic nie znaczą, jeśli nie idą za nimi czyny.

    Nie pamięta, kiedy ostatnio była u kosmetyczki. Dieta to dla niej koszmar, siłownia wzbudza kompleksy. Wszystko, co mogłoby jej pomóc, budzi opór i lęk. Kiedy znowu sięga po alkohol, nie wie już, czy to wybór, czy konieczność. Próby rozmowy z mężem kończą się awanturą. Znów się upija, znów wymiotuje, znów budzi się z obrzękłą twarzą, rozczochranymi włosami i brakiem siły. Nienawidzi siebie. Czuje, że jeśli nic się nie zmieni, za kilka lat będzie zgorzkniałą, samotną kobietą, bez pracy, bez rodziny, z butelką jako jedynym towarzyszem.

    Monika Koszewska nie pokazuje drogi w uzależnienie. Gdy przedstawia Ewę, jest już głęboko wciągnięta w nałóg. Od razu uderza z impetem i pokazuje, jak subtelnie, jak niepostrzeżenie alkohol przejął kontrolę nad życiem Ewy. To wróg podstępny, który nie zabiera wszystkiego od razu. Robi to powoli, krok po kroku. Znika uroda, zdrowie, miłość. Znika zaufanie dzieci, poczucie wartości, sens. Jednak Ewa ciągle uważa, że to jeszcze nie alkoholizm. Że pije, bo życie ją przytłacza, że inni mają lepiej, że jej trudna codzienność usprawiedliwia wszystko.

    W chwilach trzeźwości poświęca dzieciom czas, ale kiedy pije, zapomina o wszystkim. Przekonuje samą siebie, że alkohol to jedyna droga do spokoju. Nie jest jeszcze źle, bo przecież nie zatacza się, nie śpi na podłodze, więc to nie może być alkoholizm. Starszy syn coraz częściej wytyka jej kłamstwa i hipokryzję. Nie chce z nią rozmawiać, nie chce jeść wspólnych posiłków. Woli sąsiadów. A Ewa, zamiast walczyć o relacje, sięga do lodówki po kolejną butelkę.

    Pomimo, że ma stabilną pracę i jest w niej ceniona, to sukces zawodowy nie daje jej poczucia wartości. Alkohol staje się schronieniem, namiastką ukojenia. Wierzy, że pije, bo lubi. Że kontroluje sytuację. Ale prawda jest inna. Kiedy próbuje nie pić, jej myśli zaczynają wirować. Złość, frustracja, lęk nie pozwalają jej wytrwać. Wciąż obiecuje sobie poprawę. I wciąż przegrywa.

    Rozmowy z mężem kończą się krzykiem. On chce jej pomóc, ale ona każdą próbę odczytuje jako atak. Dzieci widzą, że mama nie jest sobą. Adam coraz częściej zastaje ją z kieliszkiem w ręku. Ona go przekonuje, że nic się nie dzieje, że wszystko ma pod kontrolą. Ale przecież on wie. Wie, że jeździ pod wpływem, że zaniedbuje szkołę synów, że coraz częściej zawala. Zaskakujące jest to, że wciąż nie zawaliła żadnej sprawy. Jeszcze funkcjonuje, ale coraz bardziej balansuje na cienkiej linie.

    Bywają momenty, w których Ewa się zatrzymuje. Zadaje sobie pytanie: dlaczego piję? Czasem nawet wydaje się, że zna odpowiedź. Ale nie robi z tym nic. Patrzy, jak mąż i synowie zbliżają się do jej sąsiadki i zamiast walczyć, jeszcze bardziej pogrąża się w nałogu. Widzi błędy, ale nie umie ich naprawić. Zamiast przyjąć odpowiedzialność, wciąż ucieka. Potrafi manipulować, potrafi się maskować, potrafi udawać. Ale nie potrafi już kochać siebie.

    Powieść Moniki Koszewskiej oparta jest w dużej mierze na dialogach. Dla niektórych może się to wydać zbyt rozgadane, ale istota tej książki leży gdzie indziej. 𝑁𝑎 𝑠𝑘𝑟𝑎𝑗𝑢 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑝𝑎ś𝑐𝑖 to opowieść o uzależnieniu. O kobiecie, która przestała nad sobą panować, ale wciąż twierdzi, że panuje nad wszystkim. To książka, którą powinien przeczytać każdy. Nie tylko ci, których ten problem dotyczy bezpośrednio. Alkohol jest wszędzie. Pije się z radości i ze smutku. Dla zabawy i dla ukojenia. Bez okazji i z każdej okazji.

    Autorka porusza również wątki społeczne, pokazuje kulisy pracy szkoły, gdzie dzieci często traktowane są jak pionki, a nauczyciele walczą między sobą. Przemycony został także wątek kryminalny, którym zajmuje się Adam, ale to tylko tło. Serce tej powieści bije razem z Ewą. I z każdą kolejną stroną coraz bardziej słychać, jak to serce bije w rozpaczy. Bo nikt nie pomoże alkoholikowi, jeśli on sam nie powie: dość. Jeśli nie zacznie od siebie. Jeśli nie odkryje w sobie siły, by walczyć. Zanim będzie za późno.

    𝐺𝑑𝑦𝑏𝑦 𝑜𝑑𝑠𝑡𝑎𝑤𝑖𝑒𝑛𝑖𝑒 𝑎𝑙𝑘𝑜ℎ𝑜𝑙𝑢 𝑏𝑦ł𝑜 𝑡𝑎𝑘𝑖𝑒 𝑝𝑟𝑜𝑠𝑡𝑒, 𝑡𝑜 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑚𝑦𝑠ł 𝑠𝑝𝑖𝑟𝑦𝑡𝑢𝑠𝑜𝑤𝑦 𝑑𝑎𝑤𝑛𝑜, 𝑏𝑦 𝑧𝑏𝑎𝑛𝑘𝑟𝑢𝑡𝑜𝑤𝑎ł.

Dodaj opinię

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dostawa już od 12 zł

Zamów za minimum 200 zł
a dostawę otrzymasz gratis.

Szybka wysyłka

Towar wysyłamy zazwyczaj
w przeciągu 48 godzin.

Bezpieczne zakupy

Szczegółowe informacje
dostępne w regulaminie.

Pomoc i wsparcie

Masz pytania? 
Skontaktuj się z nami.

Podobne produkty:

Zanurzone w zatraceniu

Pierwotna cena wynosiła: 49.00 zł.Aktualna cena wynosi: 39.00 zł.

Kara dosięgnie każdego (tom. 2)

Pierwotna cena wynosiła: 45.00 zł.Aktualna cena wynosi: 43.00 zł.

W świecie absurdu

Pierwotna cena wynosiła: 47.00 zł.Aktualna cena wynosi: 29.00 zł.

Nowy dzień cz. 4 Saga Przyjaciół z sopockiego Zacisza

Pierwotna cena wynosiła: 47.00 zł.Aktualna cena wynosi: 43.00 zł.

Nadszedł ten dzień cz. 2 Saga Przyjaciół z sopockiego Zacisza

43.00 

Osobista dedykacja od autorki

Każda książka zamówiona w sklepie zostanie opatrzona osobistą dedykacją napisaną przeze mnie specjalnie dla Was lub dla osoby, której chcecie ją podarować.
Na etapie podsumowania zamówienia wpiszcie proszę imię osoby, dla której ma być przeznaczona dedykacja — dzięki temu uczynię ten egzemplarz naprawdę wyjątkowym.Skontaktuj się z nami.

RECENZJE CZYTELNIKÓW

ZAPISZ SIĘ NA MÓJ NEWSLETTER

Zapisz się na newsletter Moniki Koszewskiej,
aby otrzymywać informacje o najnowszych
wydaniach, nowościach, spotkaniach
autorskich i nie tylko.

Zapisz się i otrzymaj unikatowy kod promocyjny!