Promocja!

Niewinni nie ponoszą kary cz.1. z autografem Monika Koszewska

32.25 

Niewinni nie ponoszą kary, to cz.1 cyklu o Marcinie Kowalskim. Jej bohaterem jest trzydziestoczteroletni singiel, właściciel dużej, świetnie prosperującej firmy Inwestycje Rozwojowe. Dla niejednej kobiety taki przystojniak, jeżdżący świetnymi samochodami i mieszkający w luksusowym apartamencie może być łakomym kąskiem. Dlaczego więc – do tej pory – Marcin Kowalski jest singlem, po co traci czas na organizowanie pomocy starszym paniom i jak dorobił się takiej fortuny – to pytania, które od razu mogą się nasunąć czytelnikom.

Osobista dedykacja od autorki

Każda książka zamówiona w naszym sklepie otrzyma osobistą dedykację napisaną przez autorkę. Na etapie podsumowanie zamówienia wpisz imię osoby, dla której dedykacja ma być napisana.

Darmowa wysyłka

Darmowa dostawa od 150 zł. Brakuje Ci tylko 150,00 złotych!
Kategoria:

Dostawa już od 12 zł

Zamów za minimum 200 zł a dostawę otrzymasz gratis.

Szybka wysyłka

Towar wysyłamy zazwyczaj w przeciągu 48 godzin.

Bezpieczne zakupy

Szczegółowe informacje dostępne w regulaminie.

Pomoc i wsparcie

Masz pytania? Skontaktuj się z nami.

Niewinni nie ponoszą kary, to cz.1 cyklu o Marcinie Kowalskim. Jej bohaterem jest trzydziestoczteroletni singiel, właściciel dużej, świetnie prosperującej firmy Inwestycje Rozwojowe. Dla niejednej kobiety taki przystojniak, jeżdżący świetnymi samochodami i mieszkający w luksusowym apartamencie może być łakomym kąskiem. Dlaczego więc – do tej pory – Marcin Kowalski jest singlem, po co traci czas na organizowanie pomocy starszym paniom i jak dorobił się takiej fortuny – to pytania, które od razu mogą się nasunąć czytelnikom. Nie od początku znajdziemy na nie odpowiedzi. Marcin nie jest jednoznaczną postacią i trudno się z nim identyfikować, ale może wzbudzać sympatię, choć metody, których czasem używa – z powodów prawnych i moralnych – nie powinny być akceptowane.

Kliknij tutaj, aby pobrać darmowy fragment

Mam żelazną zasadę: szanuję kobiety. Tym różnię się od wielu mężczyzn. Nikt mnie tego nie nauczył, bo w domu dziecka trudno mówić o jakiejkolwiek nauce. Tam była tylko dyscyplina. Podporządkowałeś się albo ponosiłeś karę. I to surową. Musiałem szybko wydorośleć.

Byłem szczupłym, ładnym chłopcem, a to nie ułatwiało życia. Koledzy podejrzewali, że jestem gejem. Nie, że byłem mięczakiem, tylko nie interesowały mnie papierosy, rozróby, alkohol. Byłem skoncentrowany na nauce. Angielski i niemiecki. To był mój główny cel. Kolejnym było zdanie matury i dostanie się na Politechnikę Gdańską, na budownictwo lądowe. Nawet mi odpowiadało, że nie oddali mnie do rodziny zastępczej, przynajmniej mogłem realizować swoje plany, nikt mną nie sterował i nie przestawiał z kąta w kąt. Żeby przetrwać, musiałem się nauczyć walczyć, ale nie na pięści, tylko inteligentnie.

Niewinni nie ponoszą kary to Kryminał obyczajowy, lektura dla mężczyzn i kobiet. Pierwszoosobowa narracja pozwala poznać intencje głównego bohatera, ale nie ułatwia oceny jego postępowania. Czy człowiek – nawet jeśli kieruje się dobrymi intencjami – może nadać sobie prawo nagradzania dobra i karania za zło? Na to pytanie muszą sobie Państwo odpowiedzieć sami…

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu